Dlaczego Chile?
Bo dopełnieniem bliskości jest przemierzana wspólnie odległość, bo na najsuchszej pustyni Ziemi gwiazdy są na wyciągnięcie ręki, inne niż kiedykolwiek widzieliśmy i zawsze dostępne, bo chilijskie wino nadaje smak życiu, […]
Zaproszenie do odkrywania własnej drogi
Bo dopełnieniem bliskości jest przemierzana wspólnie odległość, bo na najsuchszej pustyni Ziemi gwiazdy są na wyciągnięcie ręki, inne niż kiedykolwiek widzieliśmy i zawsze dostępne, bo chilijskie wino nadaje smak życiu, […]
Przyszedł czas na powrót. Chile opuszczaliśmy trochę z.. ulgą, a trochę z żalem. Czując, że raczej już tu nie wrócimy, zostawiając piękno przyrody, różnorodny i malowniczy kraj: poprzecinany jednak gęsto […]
Chile znane jest ze swoich bezpańskich psów, bardzo przyjaznych i swobodnie wałęsających się po ulicach i po wszystkich możliwych miejscach. Choć wiele innych śpi w mniej luksusowych warunkach 😉 Generalnie […]
Wpadliśmy do naszego “starego znajomego” Santiago. Niecałe 2 dni wypełnione po brzegi. Odwiedziliśmy konsula z Ambasadzie RP, który wsparł nas po pamiętnej kradzieży w Calamie. Właściwy człowiek na właściwym miejscu. […]
Nastał ostatniego dzień naszej krótkiej patagońskiej przygody. Jako że samolot linii LATAM mieliśmy o 10-ej wyruszyliśmy wcześnie z miłej kwatery w Coyhaique na odległe o ponad 50 km lotnisko. Przyroda […]
Ostatniego, pełnego dnia naszej patagońskiej przygody, nadal nie rozpieszczani przez słońce, najpierw z rekomendacji naszego miłego i uczynnego gospodarza zrobiliśmy przymiarkę do zdobycia Cerro Cordon, pobliskiego szczytu. Okazało się, że […]
Następnego dnia zniknęło gdzieś słońce, odległe szczyty przestały lśnić w jego blasku, a niezwykłość krajobrazów stłumiły ciemne chmury. Wyruszyliśmy więc dla odmiany na północ wzdłuż zielonej rzeki Mañihuales, która barwy […]
Kolejnego dnia świtem ruszyliśmy na odległe o ponad 100 km lotnisko po zamówiony samochód. Autobus z Puerto Aysen do Coyhaique spóźnił się kilka minut, ale następny, który odjeżdżał na lotnisko […]
Po 30 godzinach podróży i wyjściu na ląd okazało się, że trafiliśmy faktycznie do innej strefy klimatycznej. Chile ma ich cztery; ta była trzecia, a nawet czwarta ,-) Na dzień […]
Godzinę przed północą wypłynęliśmy na nieznane dla nas wody południowego Pacyfiku, ciekawi gdzie zastanie nas świt. Rankiem, dzień wolno wstawał w stłumionej poświacie zasnutego chmurami nieba. Białe chmury ścieliły się […]
Podróżowaliśmy coraz bardziej na południe. Z powody braku sprzętu zmieniliśmy początkową koncepcję podróży. Zrezygnowaliśmy z kampingowania i w ogóle jazdy na sam koniec Chile w okolice Punta Arenas. Nie odpuściliśmy […]