Chilijskie czworonogi

Chile znane jest ze swoich bezpańskich psów, bardzo przyjaznych i swobodnie wałęsających się po ulicach i po wszystkich możliwych miejscach.

Jednego spotkaliśmy nawet śpiącego pod kasą na dworcu autobusowym w Temuco.

Choć wiele innych śpi w mniej luksusowych warunkach 😉

Generalnie bazpańskie psy są bardzo spokojne, w przeciwieństwie do tych “pańskich” , które namiętnie obszczekują każdego przechodnia zza płotu.

Jeżeli jednak płotu nie ma, to czasem te przydomowe wpadają w pewien dualizm. Jednego takiego spotkaliśmy w Villarice. Kiedy podeszliśmy do drewutni przy domu na sjestę tak długo szczekał na nas i ujadał, aż nie dostrzegając strachu ani agresji po prostu się z nami… zaprzyjaźnił 🙂

Inne towarzyszyły nam przez całą drogę z dworca do kwatery w Castro.

Chilijczycy dbają o psy, dokarmiają je i nie przeganiają. Te odwzajemniają się im spokojem, łagodnością i przyjaźnią.

Podobno, tak przynajmniej czytaliśmy, rząd wprowadził opłatę dla posiadaczy psów, żeby ograniczyć ich liczbę na ulicach, ale dzięki temu liczba bezpańskich czworonogów wzrosła 😉 Choć Chilijczycy, z którymi rozmawialiśmy nie potwierdzają tej wersji.

Tak czy inaczej, wszystkie chilijskie psy w przeciwieństwie do wszystkich Chilijczyków wzbudzały w nas sympatię 🙂

Koty, wiadomo, wszędzie chodzą własnymi drogami.

Kraty czy płoty to dla nich doprawdy najmniejszy problem 😉
Śpią natomiast tak jak i więksi bracia, psy w każdych warunkach

Przydomowe, nie czynią jednak tyle hałasu 🙂

Generalnie dzięki bezdomnym psom i kotom Chile jako kraj zyskało jeden punkt w naszym osobistym rankingu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *