Powrót

Przyszedł czas na powrót. Chile opuszczaliśmy trochę z.. ulgą, a trochę z żalem. Czując, że raczej już tu nie wrócimy, zostawiając piękno przyrody, różnorodny i malowniczy kraj: poprzecinany jednak gęsto kolczastym drutem i ograniczeniami. Z drugiej strony kiedy z okien samolotu naszym oczom ukazała się Atacama, okolice San Pedro, Antofagasty i La Sereny odczuliśmy radość i smutek. Smutek, bo opuszczaliśmy właśnie naszych chilijskich przyjaciół i ich miejsce na Ziemi i radość, że ich poznaliśmy. No i może kiedyś odwiedzą nas i Polskę 🙂

Mimo, że wracamy, to podróż się nie skończyła. Kawałek Chile na zawsze pozostanie w nas i na polską rzeczywistość będziemy na pewno spoglądać trochę innym okiem…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *