Dzień 15 – w stronę deszczu szlakiem dzikich łabędzi
Kolejny dzień, gdyby nie to pisanie straciłbym już dawno rachubę. Rano zwijam namiot korzystając z chwilowo bezdeszczowej aury. Jak długo? Wiatr nieraz pokrzyżował pogodowe prognozy więc cieszę się i korzystam […]