Ancud – ni to cud.
Kolejnego dnia pojechaliśmy autobusem na północ Chiloé do Ancud. Stąd wyspa połączona jest z kontynentem mostem, większość autobusów odwiedza więc to miasteczko. Miasteczko ciekawe. Łączy trochę chilijski dualizm. Widoki od […]
Zaproszenie do odkrywania własnej drogi
Kolejnego dnia pojechaliśmy autobusem na północ Chiloé do Ancud. Stąd wyspa połączona jest z kontynentem mostem, większość autobusów odwiedza więc to miasteczko. Miasteczko ciekawe. Łączy trochę chilijski dualizm. Widoki od […]
W Temuco kolejny raz wsiedliśmy do nocnego autobusu, aby rano, po przemierzeniu ponad pół tysiąca km znaleźć się na wyspach Chiloé. Z terminalu autobusowego w stolicy regionu, Castro (gdzie jest […]
W drodze do Chiloé na pół dnia zatrzymaliśmy się w Temuco, stolicy regionu Araucania. Już sam fakt, że region bedący kolebką Mapuczów, ludzi ziemi, został nazwany jakąś obcą nazwą i […]
Miasteczko od razu wydało nam się ciekawe. Kolejne z krainy wielkich jezior i kolejne z terenów licznie zamieszkałych przez Mapuczów. Tu również napotkaliśmy mały półwysep, tyle że zajmowany przez park. […]
Kolejne miasteczko na terytorium Mapuche z widokiem na majestatyczny Wulkan Villarrica. Chcieliśmy nacieszyć się pięknem przyrody okrążając niewielki półwysep, niegdyś teren Indian. Został on jednak w większej części zamieniony na […]
Indianie zamieszkujący te ziemie (w zasadzie wszystkie ziemie od rzeki Bio Bio na południe) opierali się skutecznie konkwistadorom do samego końca. Potem, kiedy w początkach XIX powstało państwo chilijskie napędzane […]
Z racji odległości (ponad 1200 km) podzieliliśmy naszą podróż z La Sereny do Villarriki na dwa, za jednodniowy przystanek wybierając ponownie Vina del Mar. Villarrica, bo spotykani ludzie nieraz wskazywali […]
Z La Sereny udaliśmy się na wypad do pobliskiego Coquimbo. Już w drodze do portu empanadas z owocami morza zaznaczyły przynależność miasteczka do rybackich połowów. Na targu rybnym mieli wszystko […]
Miast, gdzie zamiast pływających syren spotkaliśmy biegające po ulicach konie 🙂
Po pustynnych doświadczeniach na Atacamie ruszyliśmy na jej obrzeża do portowego miasta o ekwilibrystycznej nazwie.